volviaczek123

Members
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oczywiście zdaję sobie sprawę. Zapytam w WRD z czystej ciekawości. Nie mam zamiaru robić czegoś, co jest niepewne. Ale dobrze było podjąć dyskusję i dowiedzieć się czegoś więcej.
  2. Rozumiem Twoje stanowisko. Dzięki za komentarz i poświęcony czas. Dla zamknięcia tematu zapytam się jeszcze w WRD. Pozdrawiam
  3. No tak a jeśli posiadam samego horna, ktorego mozna kupic na różnych aukcjach (i nie jest to generator sygnałów o zmiennym tonie, który jest obowiązkowym wyposażeniem pojazdu uprzywilejowanego typu Federal czy Zura), to w jaki sposób narusza on ww paragrafy 1-3 KW? Pseudo "horny" montowane są w niektórych tirach jako dodatkowy "trąbik". Samego horna bez problemu mozna dostac jako klakson niskotonowy. Jego częstotliwość mieści się w podawanych granicach. Problem jest tylko z homologacją, bo takim "zabawkom" (pewnie chińskim) nikt nie robi testów jak na typowy klakson montowany fabrycznie.
  4. Czyli - jeśli dobrze zrozumiałem - zastosowanie horna wiąże się z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego z powodu braku homologacji jako klakson, ponieważ nie był badany pod tym kątem? Nie wiąże się to jednak z łamaniem wytycznych dotyczących korzystania z dźwięku o zmiennym tonie? To tak jakbym jeździł na ledach dziennych z "aledrogo" bez homologacji?
  5. Na mojej Zurze wytloczone jest na obudowie "E20", co oznacza ze homologację wydano w Polsce. Zaś na oryginalnym klaksonie mam homologację E2, czyli jak dobrze pamiętam jest to homologacja wydana przez Francję. I w autach osobowych nie spotkalem jeszcze homologacji R... Co do utraty homologacji urządzenia poprzez zmianę jego sposobu działania - zrozumialem, dzięki za info. Co do diagnosty... Ma prawo dopuścić lub tez nie, pojazd do ruchu drogowego jesli spelnia warunki przewidziane w polskich aktach prawnych. Czyli rozumiem, że jeśli dla diagnosty horn w zaden sposób nie będzie naruszał litery prawa a podczas kontroli drogowej funkcjonariusz stwierdzi, ze zostały złamane przepisy to czy w takiej sytuacji odpowiada tylko diagnosta? Co do "UNECE R28", gdzie znajdę ten dokument? Podeslesz link lub fragment (w polskim języku chyba musi byc jesli jest respektowany przez Polskę?) - jeśli nie byłby to kłopot. Dzięki za odpowiedź na moj post. Pozdrawiam
  6. Oczywiście rozumiem, że brak homologacji to "igranie z życiem" :D. Dlatego zastanawiam się nad Zurą, która ma homologację E20, no ale jedyna sprawna funkcja w niej to Horn. Także właśnie sprawa jest dyskusyjna. W sumie to urządzenie nie zostanie przerobione, a jedynie zostaną zablokowane funkcje modulacji dźwięków, które zarezerwowane są dla służb mundurowych. Wtedy homologacja chyba pozostaje ważna? Myślisz, że diagnosta mógłby przeprowadzić test, pomiary itp. co do horna i wystawić zaświadczenie czy narusza przepisy czy też nie? W razie kontroli dobrze jest mieć taką "podkładkę"
  7. No takiej skrajności nie rozważam, ze względu na to, że podobnie jak w zwykłym klaksonie poziom dB nie wykracza aż tak wysoko, by ktoś mógł "zejść". Ponadto głośność i częstotliwość jest tak przystosowana przez producenta, że ma się znacznie wyróżniać ten dźwięk, a przy tym nie wnosić "strachu" (w końcu to nie jest lokomotywa :))) ). Co do przepisów to sądziłem, że prawo jasno określa jaki winien być lub też nie - klakson. Na dniach popytam w różnych WRD. Jeśli policja również stwierdzi, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (tj. interpretacja przepisów) to nie będę ryzykował.
  8. Dokładnie o to mi chodzi, że chcę używać horna tylko w sytuacjach tego wymagających. Dużo jeżdżę po miastach, które nie mają sygnalizacji świetlnej, a dzieci "bawią się na ulicy". Mam dość duży silnik i stary, przez co jest głośny i te fabryczne klaksony nie dają super efektu postawienia kogoś do "pionu". Mam Zurę 5120, ale chcę zamontować ten generator tylko z funkcją horna. Tzn. pozostałe funkcje będą trwale wyłączone, a samego horna będę chciał zrobić na zewnętrznym przycisku. Zatem jedyny problem to definiowanie dźwięku "nieprzeraźliwego". Wydaje mi się, że aby móc ukarać kogoś z tytułu art. 96a KW to ten modulator (który jest na obowiązkowym wyposażeniu p. uprzywilejowanego) musi wysyłać światła błyskowe w kolorze niebieskim (oraz czerwonym) i sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie. A obie te możliwości będą trwale usunięte. Zatem sam horn chyba nie podlega pod ten artykuł, czyż nie? Częstotliwość horna mieści się w tych granicach klaskonu, a poziom dB jest powyżej tych 96 dB dla samochodów. Myślicie, że z takim pytaniem lepiej zwrócić się do Wydziału Ruchu Drogowego? Chcę żeby to mieściło się w granicach prawa, a przy tym chciałbym mieć możliwość używania typowego horna z Zury, czy Federal Signal. P.S. Dzięki i za odpowiedzi i poświęcony czas!
  9. W odpowiedzi na komentarz z art. 96a KW, w żaden z wyżej wymienionych paragrafów "horn" nie wpisuje się jako "sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie". Także z tego powodu nie można kogoś ukarać za posiadanie samego "horna". W odpowiedzi na komentarz dotyczący Rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych pojazdów... Przemku, czy to Rozporządzenie definiuje w jaki sposób funkcjonariusz lub też diagnosta stacji diagnostycznej może dokonać pomiaru, testu lub też innej czynności, do której jest uprawniony, aby móc stwierdzić że sygnał jest "nieprzeraźliwy"? No bo "horn" sam w sobie jest ciągły, gdyż w jednostce czasu jego częstotliwość fali nie zmienia się (nie jest modulowany). P.S. Mówimy o samym "hornie", tzn. pozostałe funkcje są niesprawne i w żaden sposób nie da się ich włączyć.
  10. Witam Krótkie pytanie: Czy zabronione jest używanie samego Horna (poganiacza) z Zury 5120 w myśl art. 66 ust. 4 pkt. 3 Prawo o ruchu drogowym? Horn nie jest sygnałem dźwiękowym o zmiennym tonie, zatem jak wygląda sprawa ? Pozdrawiam